25 lutego 2016

Nowe posty, luty 2016

http://raptularz-zimnokrwistych.blogspot.co.uk
Raptularz Zimnokrwistych autorstwa MlodaLarwa; dark fantasy
 
Wspomniałem po raz ostatni wilgoć między udami córki rybaka i pochyliłem się w dół, pozwalając, by krwiopijcy kontynuowali szarpaninę między sobą.
Zacisnąłem powieki i przez ułamek sekundy poczułem niewysłowioną lekkość. Potem szarpnięcie. Zawisnąłem w miejscu. Nie, na bogów, tylko nie to, pomyślałem.
— Twoja morska dziwka już tam leży, chciałeś do niej dołączyć? — usłyszałem głos Jurija. Przekląłem głośno, na co wampir odpowiedział prychnięciem i wciągnął mnie do góry. Gdy na powrót poczułem grunt pod nogami, przytrzymywany żelaznym uściskiem krwiopijcy, zobaczyłem moją płonącą komnatę. Urządzili sobie z niej stos na swoich pobratymców. Płonęły ciężkie zasłony, lizane zachłannie przez kipiące bielą języki ognia. Żółte ogniki strzelały po całym pomieszczeniu, zajmując kolejno drewniane meble, a powietrze zagęszczało się i stawało coraz cięższe od skumulowanego dymu i popiołu. Smród siarki, charakterystyczny dla płonących krwiopijców, zdawał się wyżerać mi płuca, wgryzał się w nie chytrze, nie pozwalając mi na oddech. Mimowolnie zacząłem kaszleć – choć wolałbym się tam udusić, niż spędzić w męczarniach resztę życia(...).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.