7 grudnia 2015

Nowe posty, grudzień 2015

http://gajowa-siedem.blogspot.com/
Gajowa 7 autorstwa Beatrice; low fantasy

Pomieszczenie nie wyglądało na miejsce okrutnej rzezi, ścian nie dekorowały rozbryzgi krwi, a dywanu wnętrzności, Łucja nie dostrzegła też rozczłonkowanych ciał, pojedynczych kończyn ani – a szkoda! – turlających się po podłodze gałek ocznych, jednak rozgrywająca się tam scena miała w sobie coś z horroru. A może horroro-komedii dla nastolatek.
Na zabytkowej kanapie po ciotecznej babce siedział sobie spokojnie duch, ten sam, którego Łucja poznała poprzedniego dnia podczas zwiedzania piętra. Nie wydawał się już obrażony, a nawet wręcz przeciwnie, był wyraźnie w doskonałym humorze, a jego mina wyrażała bezgraniczną niewinność i pragnienie nawiązania znajomości. Niestety, efekt ten psuło prześwitujące przez jego, czy raczej JEJ tors oparcie sofy, sprawiając, że wszystko wyglądało jeszcze bardziej surrealistycznie. Łucja miała prawdziwego pecha do duchów, owszem, żaden jednak nie nawiedzał jej jeszcze w domu ani tym bardziej nie przesiadywał na kanapie, jakby miała go poczęstować herbatką i ciasteczkami z żurawiną. Od tej pory zawsze gdy zobaczy ducha, będzie jej stawał przed oczami właśnie ten obrazek.


http://verion-iskra.blogspot.com/
Legendy Verionu: Iskra autorstwa Valakirii; high fantasy

— To jest prawdziwa magia, Olavie. Szkoda, że nie wszyscy potrafią ją dostrzec.
Po tych słowach zapadła chwila ciszy. Chłopiec zastanawiał się nad tym, co właśnie usłyszał. W ciągu całej podróży Rovelin powiedział mu wiele ciekawych i mądrych rzeczy, jednak ta była zdecydowanie najdziwniejszą. Co mężczyzna miał na myśli? Olav nie zapytał o to, jednak postanowił zachować te słowa w pamięci. Wreszcie, gdy już dźwięk porannego dzwonu przebrzmiał, mag otworzył oczy i położył chłopcu dłoń na ramieniu.
— Chodź, już czas — powiedział.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.