1 sierpnia 2015

Podsumowanie lipca 2015

Oto i przybywam z podsumowaniem. Po kilku miesiącach wstydliwej stagnacji, dezorganizacji oraz, powiedzmy, literackiej posuchy. Ale niczem feniks z popiołów podnoszę ciężkie cielsko i próbuję coś zdziałać!
Na początek standard. Na Barze mamy aktualnie 72. pozycje. Rozkładając, w fantasy kryje się 46 tytułów, w science fiction 7, w horrorze tylko 1, a w one-shotach 18. Nie wygląda to najlepiej, zważając na dawne statystyki Baru, ale wydaje mi się, że po tej drobnej zapaści nie ma najgorzej.
Nowych postów trochę opublikowałam w tym miesiącu pomimo wyjazdu ze studiów. Postarałam się. Możecie mnie pochwalić, pozwalam.
Postarałam się również sprzątnąć bałagan, który się na Barze pojawił. Poległam gdzieniegdzie, gdzieniegdzie zwyciężyłam. Ale chyba jest progress, skoro więcej osób zaczęła się do nas do katalogu zgłaszać, a i nowe posty chętniej podrzucacie. Więc będę starać się dalej. Mam nadzieję, że podołam.
Nie ma poradników, recenzji, konkursów, dyskusji, niczego. Życie sportowo-studenckie mocno mnie porwało pomimo wakacyjnej pory i zwyczajnie nie znalazłam wolnego czasu, by poczytać w spokoju, jednocześnie nie zaniedbując innych swoich zajęć. Nie obiecam Wam żadnej regularności, żadnych terminarzy. Kiedy będzie, natychmiast się tym podzielę, bez obaw.
Myślę nad wsparciem. Ale jeszcze nie postanowiłam. Jestem w fazie reanimowania przedsięwzięcia, bo nie słyszałam, żeby ktokolwiek powielał pomysł; oto i presja, by to ciągnąć. Gdyby się znaleźli lepsi od Baru, kto wie, pewnie bym złożyła broń. W tej sytuacji jednak jeszcze nie zamierzam przechodzić w stan spoczynku.
Mam nadzieję, że jednym okiem, od czasu do czasu, będziecie ze mną. A nuż Was czymś znienacka zaskoczę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.