11 maja 2015

Nowe posty, maj 2015

(Córka Wysłannika autorstwa Shadyi; zbiory opowiadań fantasy)

Tinwe nigdy jeszcze nie była na przesłuchaniu, ale miała przeczucie, że wygląda ono dokładnie tak jak teraz. Tak się czuła.
Po posiłku zjedzonym w karczmie Callan zdecydował, że lepiej będzie porozmawiać na pokładzie „Skylli”. Całą czwórką poszli na statek i zamknęli się w kajucie kapitana. Teraz dziewczynka siedziała na koi trzeszczącej za każdym razem, gdy odważyła się poruszyć i obserwowała mężczyzn. Callan chodził tam i z powrotem po pomieszczeniu, patrząc na nią niczym drapieżnik na ofiarę. Crevan oparł się o zamknięte drzwi kajuty i założył ręce na piersi, przyglądając jej się z obojętnością. Ilmarin z kolei zajął miejsce przy zawalonym papierami biurkiem. Jako jedyny uśmiechał się lekko, jakby chciał jej dodać otuchy. Tinwe mimowolnie odpowiadała mu uśmiechem za każdym razem, gdy zerkała w stronę blondyna. Pomyślała sobie, że nawet jeśli tu nie zostanie, to będzie chociaż jego dobrze wspominać.



http://war-of-dragons.blogspot.com/
(Wojna smoków autorstwa Sen Chu; high fantasy)

Witraż wybuchł przy akompaniamencie szumu sypiącego się szkła, a ostre odłamki cięły niczym maleńkie szpilki, zmuszając maga do zgięcia się wpół i zrezygnowania z ataku. Porażony nagłością zwrotu wydarzeń, odwrócił się, by zobaczyć, co spowodowało takie zniszczenia, i zamarł.
Czarny smok zacisnął przednie łapy na framugach, a siatka pęknięć naruszyła stabilną konstrukcję, uginając się pod ciężarem bestii. Zwierzę zasłoniło całym ciałem resztki światła, jakie wpadało do środka; szeroko rozpostartymi błoniastymi skrzydłami okazywało gotowość do ataku.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.