12 lutego 2015

II Ćwiczenie Literackie

Z małą obsuwą, ale jest! :D

Dla przypomnienia - ćwiczenia literackie służą rozwijaniu swojego warsztatu, próbowaniu nowych rzeczy, poświęceniu chwili na pisanie oraz dobrej zabawie. Tu lista zasad, które obowiązywały ostatnim razem oraz obowiązują teraz: klik. Dodatkowo przypominamy o stosowaniu wyznaczonego układu marginesów, określonej wielkości czcionek oraz o JUSTOWANIU TEKSTU (pls bardzo).

Ćwiczenie II (kategoria: na opak)

Polecenie: stwórz podwójne drabble* (dokładnie 200 słów). Kreacja świata, bohaterów oraz klimat - dowolne. Dowolny jest również sposób oraz styl pisania. Wydaje się to bardzo proste, może poza koniecznością zmieszczenia/dociągnięcia do dwóch setek słów. Gdzie więc tkwi haczyk? Żeby zabawa miała jakikolwiek sens, trzeba troszkę utrudnić. Każda osoba zainteresowana wzięciem udziału w ćwiczeniu ma obowiązek w komentarzu (najlepiej anonimowo) podać, w pisaniu czego czuje się najmocniejsza. Przykład: wampiry, romans, narracja pierwszoosobowa, uczucia, przemyślenia bohatera. Wystarczy hasłowo, a im więcej haseł, tym lepiej dopasujemy temat, ale nie przesadzajcie też z długością. W odpowiedzi nadamy temat Waszym pracom - zupełnie odwrotny do Waszych obecnych umiejętności, co sprawi, że każda będzie raz, że indywidualna, a dwa, że wyzwaniem dla każdego z osobna. Zabawa polega na dopasowaniu się do narzuconego tematu i próbowaniu swoich sił w czymś zupełnie sobie nieznanym.

Czas na przesyłanie prac: nieograniczony (jednakże sprawdzanie zaczynamy po 26 lutym).

Co należy zrobić z gotową pracą? Zerknijcie na podstronę z zasadami, gdzie wszystko zostało wyjaśnione.

* drabble - utwór zaliczany do krótkiej formy literackiej, zawierający dokładnie sto słów, ni mniej, ni więcej

43 komentarze:

  1. Ale super pomysł na męczenie czytelników :)
    Aż się boję, bo pewnie dostanę do napisania coś zmierzchowego, ale zaryzykuję.

    Mocne strony i upodobania:
    science fiction, horror, thriller, kryminał, narracja trzecioosobowa, naturalizm, "technobełkot", akcja, śledztwa, naukowe zanudzanie, psychologia kryminalistów, kosmici... i wszelkie groteskowe dziwności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze bardziej super jest zgadywanie, który anonim jest kim tak naprawdę xD Ale ciiii. Ujawniamy się tylko w mailach c:
      Wiesz, nie musisz akceptować wyzwania, jeżeli temat Ci nie leży. Z tym, że... właśnie na tym polegają wyzwania, czyż nie? :3

      Proszę bardzo, wymagania: nieszczęśliwa, jednostronna miłość (może przejawiać się obsesja, wręcz psychopatyczna), świat rzeczywisty, czas: od roku 2000 do maksymalnie trzech wieków wstecz. Narracja pierwszoosobowa. Świeca/świecznik jako obowiązkowy element. To wszystko.

      Życzę powodzenia :)

      Usuń
    2. + duży nacisk na uczucia, rzecz jasna. Ach, te skróty myślowe.

      Usuń
    3. Ale naprawdę fajny pomysł z tym indywidualnym dobieraniem tematów i to tak przekornie. xD
      Po to się zgłaszałam. Mam tylko nadzieję, że nie strolluję tego... ;)

      O boże. Temat zabójczy, chyba czytasz w myślach bo trafiłaś w coś, gorszego niż temat zmierzchowy. Uwierzysz, że w życiu nie popełniłam ani jednej romantycznej scenki? Będzie bolesne... zwłaszcza jak będziecie musiały to czytać. xD

      Usuń
    4. W poleceniu jest: "Dowolny jest również sposób oraz styl pisania". Równie dobrze możesz więc napisać parodię. To już zależy od Ciebie, tylko sama musisz zadać sobie pytanie, co stanowi dla Ciebie większe wyzwanie ;) Rzecz jasna, w ćwiczeniach można brać udział wyłącznie for fun, choć osobiście myślę, że jednocześnie mogą posłużyć czemuś jeszcze (jak, chociażby, to szlifowanie warsztatu). A to w końcu jedynie 200 słów :3

      Tym bardziej nie mogę się doczekać! :D

      Usuń
    5. Właśnie starałam się o tym nie myśleć, bo to podsuwa mi strasznie niecne plany. Ale to się jeszcze zobaczy, zwłaszcza że z założenia zgłosiłam się "for fun".

      Nawzajem ;D

      Usuń
  2. Nowe ćwiczenie jest genialne! Chociaż też się boję, co mi wymyślicie. :P Chociaż z mojej strony już fakt, że mam tylko 200 słów stanowi wyzwanie, bo jestem raczej zwolenniczką rozwleczenia opisów na czternaście stron.

    To z mojej strony tak: polityka, intrygi, relacje interpersonalne, space opera, opisy, zaburzenia psychiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenie krótkiej formy daje efekty przy późniejszym pisaniu form dłuższych. Zwięzłość pomaga przede wszystkim przy budowie klimatu, zachowywaniu tajemniczości, budowaniu napięcia. Kiedyś miałam podobny problem - tylko dłuższa forma i koniec, ale kilka konkursów z limitem słów zmusiło mnie do dostosowania się. Myślę, że bardzo mi to pomogło :)

      Zatem: kłótnia dwójki obcych sobie dzieci/nastolatków o ukradziony kamyk, ludy dzikie/pierwotne, świat: dowolny, lecz dziewiczy. Największą rolę odgrywa dialog i sam przebieg rozmowy, opisy - mile widziane, byle szczątkowe i nie odwracające uwagi.

      Usuń
    2. Mogłabym prosić o skasowanie tego, co wysłałam z konta? :P

      Nad udziałem w konkursach właśnie pracuję xD

      Zadanie prawdziwie hardkorowe, a przynajmniej sprawienie, żeby tekst nie był banalny.

      Usuń
    3. Skasowane :) Raczej niewiele osób to widziało ze względu na późną porę (mimo iż jestem ślepa i komentarz powisiał sobie pół godzinki).

      Muszę przyznać, że przy wymyślaniu tych tematów mam ubaw po pachy xD Kłótnia o kamyk, muszę to przeczytać! Jak również chyba sama kiedyś kogoś poproszę o abstrakcyjny pomysł na tekst, żeby przećwiczyć samą siebie.

      Usuń
    4. Że przy wymyślaniu jest niezła zabawa, to wierzę xD Ale już chyba rozpracowałam, z której strony uchwycić ten temat, tylko teraz muszę jeszcze spróbować go zawrzeć w 200 słowach.

      Usuń
    5. Ogarnijcie: napisałam tekst, ale nie zauważyłam, że dzieciaki mają być dla siebie obce, i stworzyłam braci. Nieogar level ja =.=

      Usuń
    6. ...hahahahaha xD Przepraszam, ale to made my day, generalnie xD

      Usuń
    7. Cóż, zdarza się, przecież Cię nie zjemy xD

      Usuń
    8. W weekend napiszę jeszcze raz xD Wysyłanie czegoś w terminie to jednak nie jest moja mocna strona

      Usuń
  3. Pierwszy raz coś takiego robię, ale co tam!
    Przeważnie piszę: romans, uczucia, kiedyś ff o wampirach (co za wstyd), narracja trzecioosobowa w czasie przeszłym, czasy obecne - raz kiedyś cofnęłam się do średniowiecza, naturalizm, bez udziwnień, prostota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heroiny coś nie widać, toteż może ja spróbuję.
      Narracja pierwszoosobowa, historia w konwencji baśniowej, kwiecista mowa stylizowana, o rycerzu, który wcale nie chciał zabić smoka, ale musiał. Dokładniej moment rozmowy ze smokiem, coby było zabawniej.

      Usuń
  4. Świetny pomysł na ćwiczenie. Zdecydowanie częściej organizujcie ćwiczenia w takim stylu. Aż może się sama skuszę na wzięcie udziału, bo pomysł jest świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że pomysł przypadł do gustu :) Mam tylko nadzieję, że chętni wytrwają do końca, bo obawiam się, że wszyscy pouciekają, jak zobaczą tematy xD

      Usuń
  5. Ja chcę. Ja! *skacze do góry*


    Ja dobrze czuję się w: czasie przeszłym, trzeciej osobie, wampirach, zombie, dialogi, uczucia, czasy obecne, fantasty, horror, zaburzenia psychiczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jedziemy: młody wiking, który nie wierzył w bogów i starał się za wszelką cenę udowodnić to swojemu klanowi. Jak się to skończyło? Narracja pierwszoosobowa, czas teraźniejszy. Wymagana minimalna znajomość kultury nordyckiej (wystarczy posiłkować się internetem lub encyklopedią, nic więcej).

      Usuń
  6. Ja też chcę!
    Najlepiej się czuję, pisząc o uczuciach i przemyśleniach bohatera. Co jeszcze? Fantasy, czasy obecne, wszelkie odchyły od normy w psychice bohaterów, chęć zaistnienia, otwartość i szczerość, strach, ucieczka... z naciskiem na fantasy i strach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem science fiction. Ekspedycja rusza z misją zbadania nowej planety. Narracja trzecioosobowa. Podejście bardziej logiczne/naukowe niż uczuciowe. Wymagany element zaskoczenia. Więcej niż jeden bohater, minimum jedna wymiana zdań.

      Usuń
    2. + zmienny klimat (w zależności od wydarzeń)

      Usuń
  7. Hmm... Najlepszy jestem w scenach akcji, dialogach, komediowych sytuacjach, całkiem niezły w opisie świata i scenerii, horroru, sceny uczuciowej, dobrze się czuję w fantasy i w sci-fi. Poproszę więc jakiś ciekawy temat (ale bez klimatów zmierzchowych, proooooszę) c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz moja kolej, o.
      Ponieważ niewiele jest rzeczy, z których przy takiej liście można wybierać, proponuję napisać strumień świadomości zupełnie normalnej, przeciętnej osoby, szarego człowieka, na temat kromki, która upadła stroną posmarowaną na podłogę.

      Usuń
  8. Pomysł na ćwiczenie tak zakręcony, że aż genialny :).

    Spróbujmy. Dobrze się czuję w fantastyce (aż serce boli na myśl, że coś innego trzeba będzie napisać!), opowieściach z dużą ilością bohaterów, w której mogę często zmieniać wątki, o których jest mowa. Przyjemność sprawia mi także opis miejsc, jeśli służy on przygotowaniu klimatu pod rozmowę, a nie przedstawieniu terenu samego w sobie. I lepiej niż do innych celów poczuwam się do pisania długich dialogów między dwiema osobami. Cieszy mnie opowiadanie o sekretach i intrygach, potajemnych spotkaniach i szeptanych rozmowach.

    Aż mnie ciekawi, co tu zamotać można :).

    Ale mogę mieć jeszcze prośbę? Wszystko, tylko niech to nie będzie science fiction, bo nie trawię tego gatunku. Jest taki... zimny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że dopiero teraz. Ostatnio miałam sporo na głowie.

      Twoim zadaniem będzie opisanie światopoglądu szaleńca dotyczącego nadchodzącej wojny. Sprawę wojny oraz świata pozostawiamy Twojej inwencji twórczej. Warunek jest taki, że bohater musi mieć nastawienie trochę autystyczne, to znaczy, że wszelka komunikacja raczej nie wchodzi w grę. Zależy nam raczej na przemyśleniach osoby chorej psychicznie. Wymagamy też w owych przemyśleniach przytoczenia zupełnie niezwiązanej z wojną sytuacji.

      Usuń
    2. + narracja pierwszoosobowa oraz klimat raczej wesoły. Mieszanka wybuchowa.

      Usuń
    3. Szalenie wesoło mi się zrobiło... =.=

      Myślałam, że to będzie wyzwanie, a co najwyżej Wyzwanie, a to jest po prostu WYZWANIE. Szczerze? Jak by mi ktoś zaproponował napisanie tego "bo tak", to nigdy bym się nie podjęła, ale tu - cóż, spróbuję, choć fajerwerków pewnie nie będzie.
      Co jak co, ale - czytając ten i inne pomysły - trzeba ci przyznać, że masz talent do utrudniania życia innym :D.

      Trochę szkoda, że dopiero teraz, bo właśnie mi się kończą moje niby-to-ferie. Chooociaż! - zważywszy na to, jak się ciągnęło ostatnie ćwiczenie, może zdążę przed wynikami ^^

      Usuń
    4. Nie musisz się podejmować, jeżeli temat kompletnie Ci nie leży. Nikogo do niczego nie zmuszamy, udział w ćwiczeniu jest dobrowolny. Ale widzisz, dla Ciebie to WYZWANIE. Dla mnie to najnormalniejszy w świecie temat, gdyż często tworzę coś z punktu widzenia szaleńców. Po prostu lubię takie klimaty. Ale gdyby ktoś polecił mi napisać rozmowę uniwersytecką albo chociaż ploteczki dwóch przyjaciółek albo typowy dzień niańki jakiegoś bachora... Jezu.
      W gruncie rzeczy na tym to ćwiczenie polega.
      A, to akurat prawda, dziękuję :D

      Sprawdzanie zaczynamy 26 lutego, ale to trochę potrwa, w zależności od ilości nadesłanych prac. Nie ma jednak problemu, gdyż termin nie jest ścisły.

      Usuń
  9. Pierwszy raz się w to bawię, ale jak będzie więcej takich tematów to pobawię się chętnie jeszcze nie jeden raz.
    Ciężko powiedzieć w czym się szczególnie dobrze czuję, bo w sumie każda narracja czy forma mi odpowiada. Co najwyżej mam mniej lub bardziej lubiane tematyki. Te najbardziej lubiane to komedia, parodia, s-f, kryminały, thrillery (i w ogóle to co realne, a nawet historyczne), horrorki i bardziej ogarnięte fantasy też jakoś ujdą (w sensie fantasy bardziej w stylu Sandmana, Amerykańskich Bogów, Dobrego Omenu i Supernatural niż te w typie Władcy Pierścieni, Gry o Tron, Narnii czy innego Conana). No i tyle, czekam na zaskoczenie mnie jakimś fajnym tematem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem gwoździk do trumienki, poproszę o opisanie zakazanego romansu krasnoluda i elfa. Krasnolud musi być płci żeńskiej, elf dowolnej. Ich relacje mogą być podszyte humorem i ironią, byleby nie wyszła z tego stricte parodia. Narracja trzecioosobowa, klimat dowolny. Mile widziana archaizacja języka, nawet w przekleństwach (które, swoją drogą, są iście komiczne :D).

      Usuń
    2. Zabiłaś mnie...

      Ale coś się wymyśli. Z góry tylko ostrzegam, że się z terminem oddawania prac spóźnię. ;)

      Usuń
    3. Nie tylko Ciebie. Patrząc na powyższe komentarze, to całkiem sporo mam już tej krwi na rękach *psychopatyczny śmiech. Plask plask serduszkami* :3

      Nie ma problemu. I tak nam trochę zajmie sprawdzenie wszystkich tekstów. Oby tylko nie następny rok xD

      Usuń
    4. Niegodziwa istoto... ;)

      Raczej spóźnienie około tygodnia, więc chyba nie tak źle.
      Ale wyniki mam nadzieję będą w tym roku?

      Usuń
    5. Nie, dopiero w następnym. Napięty grafik. Termin dopiero na 21 lutego 2016 :<

      Usuń
  10. Ziemia, woda, hemoglobina, proszki...

    A tak na serio, pisanie o ludziach, ich wewnetrznych motywach i monologach, surrealizm, narracja pierwszoosobowa, naszpikowana porownaniami, metaforami i... cynizmem niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż ci inspiracja!

      Badum: bohater/ka całe swoje życie poświęca problemowi hemoglobiny. Problem musisz stworzyć sobie sam. Nie może to być jednak nic, co posłużyłoby celom naukowym. To bardzo ważny element. Narracja trzecioosobowa. Wymagany dialog, co najmniej dwie wypowiedzi innego bohatera. To wszystko >:3

      Usuń
  11. Można się jeszcze zgłosić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie po wybranych przeze mnie "kategoriach", każdy domyśli się, kim jestem X)

      Narracja pierwszoosobowa (tak myślę przynajmniej), dark fantasy, opisy walki, cyberpunk, postapokalipsa, być może humor, dialogi też raczej nie są nudne, może intrygi też dobrze mi idą. Trudno ocenić obiektywnie ; )

      Usuń
    2. Hm, więc narracja trzecioosobowa, spokojne spotkanie dwóch przyjaciół (dowolnej płci) przy kawie. Podczas rozmowy musi wyjść na jaw szokujący sekret (może graniczyć z absurdem). Klimat ciszy przed burzą. Wymagany niespodziewany zwrot akcji.

      Usuń

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.