26 stycznia 2015

Nowe posty, styczeń 2015

(W ogrodzie nocy autorstwa Ymel; zbiory opowiadań fantasy)
Nawet przerwy w chodniku były bardziej zmienne niż ten beznadziejny dom dziecka. Każdego roku chwasty rosły inaczej, płyty czasami się łamały, tworząc nowe miejsca dla roślin, a w tym roku to nawet przez jedną z płyt przebił się korzeń pobliskiej lipy, posadzonej koło drogi już pewnie z czterdzieści lat temu. Czasami, gdy patrzyła na to drzewo miała ochotę się uśmiechnąć – pokazywało, że można próbować uciec nawet będąc w zamknięciu. Jednak jego klatka była potężna, a ono zaledwie wystawiło jedną swoją część poza pręty. Czy to oznacza, że próba do czegoś prowadzi, czy też że w tym świecie nie ma nadziei?

(Sól ziemi autorstwa destrakszyn.; urban fantasy)
Reszta pomieszczenia została przeznaczona na szpitalny stół ze smutno pochyloną nad nim lampą, wąską szafę oraz cicho buczącą zamrażarkę.
Na stole ktoś leżał pod cienkim prześcieradłem.
Nagle język przykleił się do podniebienia. Chciałam zawołać Marcela, ale po otwarciu ust nie uleciał z nich żaden dźwięk. Przełknęłam lepką ślinę i zrobiłam ostrożny krok do przodu – może tylko mi się wydaje, może to wcale nie jest osoba, tylko dziwnie ułożone śmieci... Światło latarki bywa zwodnicze. Prawda?
Jeszcze trochę bliżej... Czułam serce w gardle. To był człowiek, to musiał być człowiek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.