5 listopada 2014

Statystyki października 2014; nowe posty, listopad 2014

No cóż, wczoraj mi nie wyszło, ale przybywam dzisiaj!
Na szybko statystyki, które się drastycznie zmieniły, bo nastąpiła ostatnio okrutna czystka blogów.

Fantasy: 77
Dark: 5
Heroic: 2
High: 24
Low: 31
Urban: 8
Zbiory opowiadań: 7

Science fiction: 12
Antyutopia: 2
Cyberpunk: 2
Hard: 1
Postapokalipsa: 5
Space opera: 2

Horror: 2

Shoty: 18
Fantasy: 16
Science Fiction: 2

W sumie: 109

Mimo to nie spadliśmy ze stówy. Chyba już zostaniemy na tym pułapie! A teraz rzeczy mniej przyjemne, bo uwłaczające naszej dumie i tak dalej.

Pojawiła się tylko jedna dyskusja, a ja dałam ciała z nowymi postami, bo nie mogłam ogarnąć życia – a to czekałam, żeby zgłosiło się więcej, a to czekałam, żeby dyskusja posiwiała, bo się pojawiła tuż przed postami… no nic. Ale teraz postaram się już to ogarniać.

W ogóle, w tym miesiącu postaram się dodać jakąś recenzję oraz poradnik, bo dawno ich nie było. Jeśli chodzi o ćwiczenie literackie – nie mam pojęcia, kiedy się ukaże. A ponieważ przegapiłam Halloween (ten czas strasznie szybko leci), przyszykuję coś specjalnego na Mikołaja. Obiecuję! Mam nawet pomysł.

Tak więc przejdźmy do nowych postów, a mnie wybaczcie roztrzepanie.
 


http://war-of-dragons.blogspot.com/
War Of Dragons (Sen Chu)

Wieśniak chciał powiedzieć coś jeszcze, jednak długi miecz o błękitnym ostrzu przebił mu klatkę piersiową, sięgając serca i wyrywając z ust ostatnie tchnienie. Wszyscy spojrzeli na właściciela ostrza, nie mogąc wyjść ze zdziwienia, lecz Dannar pozostał niewzruszony. Wyciągnął płynnym ruchem broń oraz przetarł szmatką klingę, nim schował ją do ukrytej pod płaszczem pochwy.
— Dannar! — fuknęła Althea, przerażona oraz zasmucona jednocześnie.
Nie mogła objąć umysłem ogromu cierpienia oraz zniszczeń, jakie zdołał poczynić przez lata Landar.
— Obudź się, złociutka, tak wygląda oblicze wojny — warknął Dannar odmienionym głosem, który zaskoczył nawet księcia elfów. — Mój ojciec jest odpowiedzialny za to wszystko, zaś im bliżej morza będziemy, tym gorzej. Ten wieśniak był martwy w chwili, gdy wojska zawitały u bram wsi, a nie ma nic gorszego od patrzenia, jak człowiek umiera przez wiele godzin. Zasłużył na czystą, szybką śmierć.
W jednej chwili młodzieniec postarzał się o kilka lat. Przetarł oczy palcami, jakby był zmęczony, a potem kontynuował ponurym głosem, w którym pobrzmiewało znużenie:
— Pozbądź się sentymentów, moja droga, bo zginiesz szybciej, niż zdołasz powiedzieć smoczy jeździec. — Spojrzał na nią i uśmiechnął się smutno. — Na wojnie nie bierze się jeńców, są tylko wygrani oraz trupy.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.