1 października 2014

Statystyki września 2014; nowe posty, październik 2014

Mogę się wstydzić. Zaniedbałam Bar przez wrzesień – miałam niezłe sportowe urwanie głowy i po prostu byłam nie do życia. Liczę jednak, że trochę Was udobruchałam recenzją na ostatnią chwilę, ale lepszy rydz niż nic! Przybiegam nawet terminowo z podsumowaniem oraz ciut zaległymi nowymi postami, które policzymy już na nowy miesiąc.

Fantasy: 86
Dark: 6
Heroic: 2
High: 29
Low: 31
Urban: 9
Zbiory opowiadań: 8

Science fiction: 12
Antyutopia: 2
Cyberpunk: 2
Hard: 1
Postapokalipsa: 5
Space opera: 2

Horror: 4

Shoty: 17
Fantasy: 15
Science Fiction: 2

W sumie: 118

Trochę nam historii przybyło! Jeśli chodzi o inną aktywność, wrzuciłam jedną recenzję, więc nie ma najgorzej. Heroina dawała znak życia na początku miesiąca, coś dłubała w ćwiczeniu pisarskim – może dostaniecie wyniki wcześniej niż za rok! (ach, ten mój czarny humor…).
Nowych postów nie będę podliczała, bo dałam literalnie ciała. Przepraszam i postaram się, żeby to się więcej nie powtórzyło. Oto, tymczasem, kolejne:
 



W ciszy, która zapadła, zaczęła wpatrywać się w las za oknem i wracać myślami do sceny w łazience. Przeszedł ją zimny dreszcz. Czuła, że powinna wiedzieć, co się stało, i to uczucie niepokoiło ją najbardziej. Miała wrażenie jakby patrzyła na puzzle, w których brakuje większości kawałków.
Gdy tak rozmyślała, William odwrócił się i obserwował ją, opierając się plecami o oparcie. Wzrok jego szarych oczu był tak intensywny, że dziewczyna wreszcie poczuła go na sobie i odwróciła się w jego stronę ze zmarszczonymi brwiami.
 

hail-to--the-king.blogspot.com
Niech żyje król! (Myszogon)

– Wyglądasz jak gówno – oznajmiła wreszcie, niespodziewanie przerywając ciężką ciszę.
– Miło słyszeć, że zachowałaś swój dziewczęcy urok. – Tym razem łatwo przyszło mu znalezienie głosu. Elora uśmiechnęła się lekko w odpowiedzi i odczytał to jako niewielkie zwycięstwo.
– Zawsze wydobywałeś ze mnie wszystko, co najlepsze.
– Cóż, na pewno pomogłem ci wyostrzyć język. I poszerzyć słownictwo.
– Sporo podłapałam od chłopaków, ale byłeś znakomitą inspiracją, to prawda.
Teraz Siril też się uśmiechał. Kiedy słowa zaczęły wreszcie trafiać na swoje miejsca, spadł uciskający ciężar, zniknęło paraliżujące poczucie przebywania w koszmarnym śnie, jakby złamali jakąś klątwę.
– Elora... Tęskniłem za tobą.
 


2 komentarze:

  1. Za jaki rok! Ja mam deadline na za dwa xd
    (A tak poważnie, na razie na dłuższą metę utknęłam na komórce, jeśli chodzi o internet. "Pożyłabym sobie bez internetu", mówiłam, i jak zawsze musiałam wykrakać. Close enough.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale recenzje piszę wytrwale! Spoczywają na moim dysku, później wyleję je na Wasze łebki c:

      Usuń

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.