5 sierpnia 2014

Statystyki lipca 2014; nowe posty, sierpień 2014

No dobrze, dość się już naczekaliście, a ja naspóźniałam. Czas przejść do podsumowania, póki siedzę na tyłku i nic nie robię. Na początek statystyki w liczbach:

Fantasy: 74
Dark fantasy: 4
Heroic fantasy: 2
High fantasy: 25
Low fantasy: 27
Urban fantasy: 8
Zbiory opowiadań: 7

Science fiction: 9
Antyutopia: 2
Hard science fiction: 1
Postapokalipsa: 5
Space opera: 1

Horror: 3

One-shoty: 15
Fantasy: 13
Science fiction: 2

W sumie: 100

Było ostatnio więcej blogów, ale w lipcu zrobiłam porządki i pozbyłam się tych, które były przeterminowane o ponad pół roku, zamknięte dla wybranych czytelników oraz usunięte. Przy kilku pytałam o żywotność historii, jednak gdy nie doczekałam się odpowiedzi, także usuwałam. Dlatego wróciliśmy do pięknej, okrągłej setki.

W tym miesiącu otrzymaliście od nas dwie recenzje – jedną ode mnie, drugą od Heroiny. Jeśli chodzi o ćwiczenie literackie – z mojej strony wszystko jest już sprawdzone, Heroina musi mnie dogonić. Nie martwcie się, w końcu je dostaniecie. Zwyczajnie Heroina ma życie, wakacje jakieś, głupota straszna.

Teraz na szybko do nowych postów, zanim wrzucę te sierpniowe. Otóż publikowałam je w lipcu czterokrotnie, co daje nam aż dwanaście rozdziałów w tamtym miesiącu. Zacnie. W końcu wolne, nie? To ludzie piszą.

A teraz przejdźmy do najnowszych… nowych postów.




Tamtego dnia miasto płonęło. Oczyszczający ogień trawił każdą ulicę, budynek i człowieka, którego odwiedził demon. Nie oszczędzał nikogo. Dzieci, ciężarnych, starców. Wszyscy byli potencjalnym Gospodarzem. Wszyscy nosili znak Ciemności – ciemną plamkę w lewym oku. Niedostrzegalną przez zwykłych śmiertelników. Słyszał krzyki o łaskę i litość. Błagania i lament. Nie reagował. Był bogiem, a bogowie nie okazują słabości.
 

http://chaosu-granice.blogspot.com/
Granice Chaosu (Nearyh)

— Jesteście cali? — zmartwiła się kobieta, ledwie przywykła do stabilnego podłoża pod stopami i stanęła o własnych siłach.
— Poza Aithne, tak — odparł Errian, patrząc na nią ze szczerą troską; rąk nie opuścił, jakby się bał, że towarzyszka znowu straci równowagę.
— To dobrze — westchnęła, uśmiechając się blado.
— Jesteś cała potłuczona. I zakrwawiona — zauważył młodzieniec, przesunąwszy wzrokiem po ciele kobiety.
Ariene machnęła ręką, bagatelizując sprawę. Kiedy jednak spojrzała na towarzyszy, na jej twarzy widniała śmiertelna powaga. Zacisnęła usta, nim się odezwała:
— Larkin uciekł.
 

Ostatni świt (Demonica Camille (Kaila Samler))

– Czy jesteś Łowczynią? - spytała nagle Jasmine.
– B y ł a m Łowczynią – odparła Bethany i uśmiechęła się smutno, smarując bułkę masłem. - Najlepszą, jaką mogłybyście sobie wyobrazić. Nie myślcie, że się chwalę – dodała pospiesznie, widząc zdziwione miny dziewcząt. - Potrafiłam zabijać demony i inne wredne stworzenia... szybciej i skuteczniej niż ktokolwiek inny... ale wszystko się kończy.
– Przeszłaś na emeryturę. - Słowa Jasmine zabrzmiały bardziej jak stwierdzenie niż pytanie.
– Zakochałam się – wyznała.
– Czy miłość w czymś przeszkadza? - spytała blondynka po krótkiej przerwie.
– Teoretycznie nie. Ale w praktyce bywa różnie. Ja... - zawahała się – kochałam człowieka.



www.opowiadaniafantasyz.blog.pl
Synowie wojny (Rocky Drago)

- Wszystko zaczęło się jakieś pięćset z górą lat temu – zaczął Goran. – Wtedy to jeden z prominentnych dostojników królewskich, właściwie jeden z jego doradców, wskutek uknutej przez nieprzychylnych mu ludzi intrygi, został postawiony w stan oskarżenia o zdradę kraju. Król, jak niesie plotka sam uwikłany w intrygę, lekką ręką wydał wyrok skazujący go na śmierć. W dniu egzekucji cały plac, na środku którego znajdował się szafot, zapełnił się ludźmi. Wtedy to, na oczach tłumu zdarzył się cud. Nie wiedzieć jak, skazańcowi udało się jakoś umknął spod stryczka. Nim zniknął przystanął na dachu jednego z otaczających plac budynków i obwieścił zemstę na królu i jego rodzie. Zemstę, która dokona się na długo wcześniej, zanim zostanie zauważona.
 


http://tales-of-many-lives.blogspot.com/2014/07/zobaczmy-co-odeszo-z-mojego-swiata.html

Klątwę wiecznego snu może przerwać jedynie książę, co ma swoje uzasadnienie praktyczne: w końcu jak bez niczyjej pomocy księżniczka ma zorientować się w świecie, którego powstanie ją ominęło? Kiedy wybawiciela brakuje, pozostaje jedynie ruszyć na jego poszukiwanie z pomocą przygodnie spotkanego wróbla – a podczas podróży może się okazać, że nowy świat jest od starego znacznie bardziej odmienny, niż można by przypuszczać... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.