25 sierpnia 2014

Nowe posty, sierpień 2014

http://czerwony-piach.blogspot.com/
Czerwony Piach (Vessna)

„Ratowanie świata”. Stary Dotryg zawsze nazywał tak zadania, co do których nie miał pewności, czy zwykli rycerze by sobie z nimi poradzili. Wzywał wtedy jednego z zaufanych ludzi i przekonywał do swoich racji. Irrathinar wiedział doskonale, że świat ani nie zamierza się kończyć, ani nawet jeszcze nie przeszło mu to przez myśl – ale rozkaz pozostawał rozkazem, który należało wypełnić. Jak najszybciej.
 


www.kolacja-z-wampire.blogspot.com

– Grace, nie powinno cię tu być…
– Nie mogę uciec! Jestem niewolnicą księcia! – Po raz pierwszy wypowiedziałam te słowa na głos i tak, brzmiały one prawdziwie. Sama się dziwiłam, że przeszły mi w ogóle przez gardło. Kieran nie raz mnie poniżał, traktował jak śmiecia. Jakbym była jego własnością. Porwał i zawlekł do tego zamczyska, odebrał własną wolę i zmuszał do rzeczy, na które nie miałam ochoty. Tak, zdecydowanie stałam się jego niewolnicą.
– Miałaś już raz okazję, z Fabianem.
– Skąd o tym wiesz? – Zaskoczona i lekko przerażona wpatrywałam się w staruszkę. Wydawało się, że wie o mnie więcej niż ja sama, czego nie mogłam znieść.
– Posłuchaj mnie – krzyknęła i chwyciła mnie za ramiona. Zobaczyłam jej twarz. Pomarszczona, brzydka i stara. Szpeciły ją liczne blizny. Stłumiłam wrzask. – Musisz opuścić to miasteczko. Straszne rzeczy dzieją się z ludźmi, którzy igrają z przeznaczeniem, a twoje jest tak bardzo przejrzyste. Bez wątpienia zdziałasz wiele na tym świecie, ale nie tutaj. Nie możesz tu być, gdy to się stanie. Słońce zniknie, nastanie niekończąca się noc, a wszystkie potwory, jakie kiedykolwiek ci się przyśniły, wyjdą z ukrycia. I będą chciały ciebie.



http://nowa-opowiesc.blogspot.com/

Do środka weszła zgraja nieprzyjemnie patrzących na innych typków. Naliczyłem czterech. Skórzane kurki, zapewne w ich mniemaniu groźnie wyglądające ćwieki, tatuaże pokrywające każdy wolny fragment skóry. Jeden z nich miał przy sobie metalową rurkę.
Rozejrzeli się tak, jak ja to wcześniej zrobiłem. Im jednak nie chodziło o szukanie wolnych krzeseł. Im rozchodziło się o znalezienie ofiary, nad którą mogliby się spokojnie poznęcać. Wyżyć się, odreagować zły dzień, utwierdzić się w przekonaniu, że istnieją osobniki słabsze od nich. Jednemu z nich zabłysły się oczy. Powiedział coś do swoich towarzyszy, ale na tyle cicho, że nie byłem w stanie usłyszeć. Pozostali pokiwali tylko głowami, jakby zgadzając się.



 Ostatni świt (Demonica Camille)

Poranek przez okno wydawał się chłodny, ale w miarę pogodny. Oscar chrapał głośno w sąsiednim pokoju, bowiem spędził ostatnią noc, siedząc przy srebrnej sofie w salonie i patrząc błagalnym wzrokiem na nieprzytomną Anikę. Nad ranem wyręczył go jasnowłosy przyjaciel, przekonując upartego chłopaka, że taka postawa nie da pozytywnego rezultatu, a jedynie doprowadzi go na skraj wyczerpania. W międzyczasie doszło między nimi do awantury, ponieważ Oscar zaczął wypominać Christopherowi, że Anika specjalnie dla niego i wbrew wszelkim przeciwwskazaniom śledziła w pojedynkę Wysokiego Demona z Denfer. Blondyn zaczął się tłumaczyć, że przecież dziewczyna nie działała na jego zlecenie i że nie miał bladego pojęcia o planach przyjaciółki. W końcu uciszyła ich rudowłosa Hazel, którą obudziły krzyki chłopców, mówiąc tonem pełnym opanowania, że jedyne, czego teraz potrzebują do szczęścia, to nowojorskiej policji na karku nasłanej przez gburowatego sąsiada zza płotu, z którym i tak mieli już na pieńku. Chcąc nie chcąc, musieli przyznać jej rację.
 


http://martwi-shinigami.blogspot.com
Yellow Universe (Niofomune)

– Jak mogło do tego dojść? – zapytał wreszcie kapitan Piotrowski. – Przecież wydane były rozkazy…
– No, to naprawdę tragiczne wydarzenie – mruknął major Korotkov, nie przestając się drapać i Teresa miała nieodparte wrażenie, że Rosjanin próbuje ukryć uśmiech. – Osoby odpowiedzialne za tak rażące złamanie rozkazów należałoby rozstrzelać.
Major Blackmoore rzucił mu kątem oka nieodgadnione spojrzenie i dokładnie w tej samej chwili w jeden z bocznych ekranów zaszumiał i uaktywniło się połączenie z kontrolą lotów.
– Samolot zniknął z radarów – zameldował kontroler. – Wysłaliśmy ekipy ratownicze.
Trudno powiedzieć, do którego z dowódców skierowany był raport, ale to major Blackmoore skinął głową.
– Ani Federacja, ani Stany Zjednoczone nie stosują kary śmierci – zauważył jeszcze, zwracając się do Korotkova.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.