28 lipca 2014

Nowe posty, lipiec 2014

www.kolacja-z-wampirem.blogspot.com

– Ani mi się waż! Nie oddam wam swojej krwi!
– Spokojnie, nie będzie bolało.
Przywarłam do ściany, podczas gdy Viper jednym płynnym ruchem rozciął moją skórę na dłoni. Podsunął pustą szklankę i łapał krople krwi. Patrzyłam błagalnie na Kierana, który przyglądał się całej sytuacji nic nie robiąc. Viper po raz kolejny utworzył ranę na mym ciele. Kąsał mnie wszędzie. Bolało i piekło.
– Błagam. Zrób coś – wyszeptałam w stronę księcia, czując, jak wzbierają we mnie łzy. Oderwał się od ściany i z pokerową twarzą podszedł do nas, jednak nie odtrącił brata. Spojrzał głęboko w moje oczy i zatopił swoje kły w tętnicy szyjnej. Z moich ust wydobył się przeraźliwy krzyk.
– Obiecałeś, że nie zrobisz mi krzywdy!
– Nic nie obiecywałem, dziewczynko.
 

http://trwalosc-pamieci.blogspot.com/

Nie mógł znieść tych wszystkich oskarżeń, aż w końcu, po którejś już prośbie tego samego rodzaju, nie wytrzymał. Cała sytuacja przerosła jego możliwości i gniew, który tłumił w sobie od wystąpienia pierwszego rolnika, dał się we znaki.
– To nie jest magia! – krzyknął.
Dopiero po chwili zdał sobie sprawę z tego, że stoi na środku podestu, a słowa, które przed chwilą usłyszał wydobyły się z jego ust. Przemowy, jakie do tej pory układał w głowie, piękne zdania i obietnice, wszystko to przepadło w jednej chwili, a książę nie potrafił już zatrzymać potoku słów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.