7 czerwca 2014

Statystyki maja 2014; nowe posty, czerwiec 2014


Oesu. Że tak zacznę bardzo literacko. Ależ ja dałam teraz ciała. Wiecie, codziennie miałam do tego usiąść, jednak jakoś tak… no. Jak widać. Jak się miało wakacje przez prawie pół roku, to się wszystkiego chciało, a jak się ma sesję, to się nic nie chce. Magia normalnie. Dobra, ale już się nie tłumaczę, biczowanie trzeci plac na prawo, generalnie, a ja tu szybko śmignę podsumowanie, coby formalności stało się zadość.

Fantasy: 74
Dark: 4
Heroic: 2
High: 27
Low: 28
Urban: 6
Zbiory opowiadań: 6

Science fiction: 6
Hard: 1
Postapokalipsa: 5

Horror: 2

One-shoty: 14
Fantasy: 12
Science fiction: 2

W sumie: 95

Proszę państwa, jeszcze chwila i dobijemy do setki, hura! A Bar dobije do swoich pierwszych urodzin, tak w ogóle. Postaramy się przygotować coś specjalnego, ale nic nie obiecuję, żebyście mnie potem nie zlinczowali.

Ćwiczenie jest w trakcie. Staramy się tym zająć, ale sami wiecie – koniec roku szkolnego oraz akademickiego czasami jest potworny. Niemniej pamiętamy i na pewno otrzymacie wszystko, co zostało Wam obiecane. Cierpliwości.

Niestety, w maju nasza aktywność znowu spadła. Z mojej strony to kwestia wyjazdów, u Heroiny pewnie nauka. Niemniej mam nadzieję, że coś więcej uda się teraz zrobić, zwłaszcza w czasie wolnego. Ja mam w głowie dwie recenzje (ale strasznie nie lubię ich pisać, dlatego się tak ociągam), poza tym może skrobnę nowy poradnik. Za Heroinę się nie wypowiadam, bo głupio tak.

Teraz szybko nowe posty. Przy okazji wywieszę nowe czerwcowe, bo inaczej bym sobie jutro podsumowanie zasłoniła. Ale teraz rzecz o tych majowych: 3 posty z dwunastoma rozdziałami. Bywało lepiej, jednak nie ma co narzekać.
http://chaosu-granice.blogspot.com/
Granice Chaosu (Nearyh)


Alvar położył na blacie broń. Broń wyjątkową, bowiem palną. Niewiele egzemplarzy zostało w Lostarze wyprodukowanych, a wiele modeli okazało się wadliwych, ponieważ uczeni jeszcze nie znaleźli złotego środka w montażu. Ten jednak wyglądał inaczej niż jakikolwiek inny pistolet widziany przez Przeklętego.
Broń pokrywały trzy kolory. Lufa była biała, wykończenia złote, natomiast dolna partia, razem z uchwytem, błękitna. Biel, złoto oraz błękit. Metal lśnił pod dotykiem światła świecy, pistolet wydawał się jak nie z tego świata.
Larkin otworzył szeroko oczy, drętwiejąc. Niczym w transie uniósł wzrok na Alvara, który właśnie poprawiał swój ubiór – ściągał kurtkę wykonaną z barwionej na biało skóry, o błękitnych wstawkach oraz złotych wykończeniach. Strzepnął z rękawów świeżą krew, otarł pierś, na której widniała ciemnoczerwona plama, westchnął i schował pistolet.
Kilka chwil później odmaszerował w stronę schodów, zostawiając oniemiałego Larkina samego w pomieszczeniu. Upadły jeszcze długi czas się nie ruszał, wpatrując nieco otępiałym wzrokiem w miejsce, w którym wcześniej leżała niesamowita broń Alvara.
— Co tu robi Strażnik? — wyszeptał do siebie, blednąc.


http://kolacja-z-wampirem.blogspot.com/


Zbliżali się do mnie krok po kroku. Z cynicznymi uśmiechami wyrysowanymi na bladych twarzach wyglądali jak demony. Demony z piekła rodem. Moje serce biło przerażająco szybko i czułam, jak kolana się pode mną uginają, a w gardle robi się strasznie sucho. Nie mogłam nawet przełknąć śliny. Straciłam całkowitą kontrolę nad swoim ciałem, a cała odwaga, jaką jeszcze przed chwilą posiadałam, odeszła w zapomnienie. Dwie pary czerwonych, lśniących oczu wpatrywało się we mnie jak w zwierzynę. Byłam ich przekąską.
Nie zdążyłam nic zrobić, a jeden z nich chwycił mnie mocno za nadgarstek i ukazał swoje ostre kły. Zacisnęłam oczy z przerażenia, wiedząc, co za chwilę nastąpi. Poczułam mocne ukłucie i coś ciepłego, co zaczęło spływać po mojej dłoni.


http://nowa-opowiesc.blogspot.com/
Nowa opowieść (roxette16)


- Henry, tak mi przykro – zaczęła kobieta. Łzy ściekały jej po policzkach, wzbierały pod powiekami, wzmagając blask jej błękitnych, zwykle roześmianych oczu. – Tego samego dnia straciłeś i matkę i siostrę.
Mężczyzna zacisnął szczękę i siląc się na spokój odpowiedział:
- Tylko matkę, proszę pani. Siostrę odzyskam.
Gloria przyłożyła dłoń do ust, spłoszona. Na jej policzkach, wcześniej bladych, wykwitły różowe plamy.
- Nie chciałam sugerować, że… Przepraszam – westchnęła zrezygnowana, przyjmując ze skruchą wciąż twarde spojrzenie Henry’ego. – Jestem nieco roztrzęsiona. Wieść o śmierci Dorothy całkiem mną wstrząsnęła, a to co widziałam… To już ponad moje starcze siły.
Henry kiwnął głową, mimo wszystko ją rozumiejąc. Sam ledwo się trzymał.
- Proszę pani, wiem, że już z panią rozmawiano, ale chciałbym sam zadać parę pytań.


http://war-of-dragons.blogspot.com/
Wojna Smoków (Sen Chu)


Ognisty Rubin wygiął szyję i zamachnął się, a Althea krzyknęła, próbując się cofnąć, jednak zahaczyła o łapę smoczycy skrytą pod śnieżnym kożuchem. Upadła na śnieg i zakryła usta rękoma, widząc przed sobą trupa, z którego powoli uchodziło życie wraz z parą unoszącą się nad spoconą skórą.
Nocna Furia przekrzywiła łeb, zezując na podarek. Potem powoli podniosła głowę i zmrużyła oczy.
Jestem już duża, potrafię sama zapolować, warknęła nieprzyjemnie, a Althea poczuła koło swojej nogi, jak smoczyca zaciska pazury w imitację ludzkiej pięści. Nie potrzebuję twojej litości.
To nie litość, odpowiedział spokojnie Ognisty Rubin, po czym rozłożył skrzydła i uniósł się na tylnych łapach. To wyraz szacunku za to, co zrobiłaś dla tej dwunożnej istoty.

1 komentarz:

  1. Ee, cześć? Co tu tak cicho? Ja z rewelacjami. Więc, byłam wczoraj w sklepie i moją uwagę przyciągnął niezwykle piękny, czarujący chłopak w okładce "Dotyk" - Jus Accardo. Czytałyście? Pochłonęłam w niecałe dwa dni i jestem zachwycona tym, co się tam wyprawia. Elementy paranormalne oraz uproszczone spojrzenie Kala na świat zewnętrzny. Hm, może by tak recenzja na jej temat?
    Wiem, że Wam do gustu nie przypadnie, ale książka naprawdę fajna ;)

    OdpowiedzUsuń

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.