16 lutego 2014

Nowe posty, luty 2014

http://fantasies-sherry.blogspot.com

Matka za życia, zwykła mu powtarzać, iż wszystkie tajemnice w którymś momencie ujrzą światło dzienne. Ervin egzystował więc ze świadomością, że jest kłamcą. Parszywym kłamcą, który na dodatek chce zagarnąć królestwo dla samego siebie, ceną wielu istnień.
Zrozumiał, że każdy król, niezależnie od tego jak wspaniały by się nie wydawał, ma na swoich dłoniach krew. Władza to dar, a zarazem przekleństwo. Ludzie za bardzo chcą poczuć się ważni, by do nich dotarło, iż najszczęśliwsi są ci, którzy nie mają zobowiązań. Którzy po prostu trwają u boku ukochanych osób.
Do Ervina Tayena Királyi, prawda dotarła za późno.
 

 
Czerwony Piach (Vessna)

Lyth podniósł wzrok, próbując uspokoić szalejące serce. Rozejrzał się wokół. Jedynym źródłem światła w ogromnej komnacie był kominek.
Ktoś próbował zdusić zbyt szybki oddech, zaszeleściły jedwabie.
Za Lythem zaskoczył zamek drzwi, które właśnie się domknęły. Bezwładnie oparł się o ich zimne drewno, gdy zobaczył scenę przed sobą.
-Wasza Wysokość…
 


http://krzywe-odbicie.blogspot.com/
Krzywe odbicie (CriminalEye)

Na szczęście po drodze nie spotkał już nikogo. Gdy tylko wszedł do siebie, rzucił się na łóżko i wtulił głowę w poduszkę. I wreszcie, aby wyrzucić z siebie wszystkie wezbrane emocje, gorzko zapłakał.
Płakał – choć cicho i krótko – nad losem swojego taty, sprawiedliwego, kochającego wszystkich i wszystko człowieka, i swojej mamy, która dla dziecka poświęciła magię, a więc właściwie całe swoje życie, a mimo to spotkał ją okropny koniec; płakał też nad losem biednej, niezwykle uczuciowej i skłonnej do uniesień Ashy, nad losem tych okropnych Rhedów, których nie znał, a którzy mimo wieloletniej przyjaźni z jego rodzicami go zdradzili, nad losem Felipe'a – o! ile Mirza by teraz dał za to, żeby cofnąć te bolesne słowa, jakie wtedy padły z jego ust w Waiber! – ale przede wszystkim – płakał nad losem Denuka, tego starego palacza, z którym mieszkał przez piętnaście lat swojego życia, a którego nawet nie zdążył należycie pożegnać. Ostatnie łzy jednak przeznaczył na samego siebie, na chłopca, na którym ciążyły jakieś niedokończone sprawy rodziców, a którymi on sam musiał się zająć.
 


http://roze-nocy.blogspot.com/
Róże Nocy (Inez)
 
Dziewczyna jednak przystanęła na drugim piętrze, skąd doszedł ją płacz. Ruszyła za jego dźwiękiem, chcąc wiedzieć, kto płacze. Minęła kilka pozamykanych pokoi, przelotnie spoglądając na odrapane drzwi. Jedne z nich były uchylone i to stamtąd dochodził płacz. Lili stanęła wryta, spoglądając do środka przez niewielką szparę.
Widok co najmniej dwunastoletniej dziewczynki, siedzącej przy oknie i płaczącej nie zdziwił nastolatki za bardzo, gdyż wiedziała, jak blondyneczka musiała się czuć.
W większy szok wprawił ją widok zielonkawego widma pochylającego się nad dzieckiem i dźgającego w serce małą mieszkankę Domu Dziecka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.