26 stycznia 2014

Nowe posty, styczeń 2014


Wizyty na wampirzych balach bywają niebezpieczne, zwłaszcza gdy ma się nie do końca czyste intencje – prawdziwe zagrożenie czyha jednak w modnych klubach. Czasem trudno powiedzieć, co jest gorsze: nieznajomy gotowy wyrwać ci skarb z martwych rąk i porzucić ciało w rowie czy też znajomy, który pozwolił ci ten skarb ukraść...


Niech żyje król! (Myszogon)

Siril poczuł, że uśpione na chwilę poczucie niepokoju teraz na powrót rozbudziło pełzające w żołądku larwy o lodowatych, ruchliwych cielskach. Zimny pot zrosił mu czoło, a serce przyspieszyło z obawy przed tym, kogo za chwilę zobaczy. Czy raczej, kogo może nie zobaczyć.
Brzozy łagodnym łukiem otaczały polanę, na której środku, niczym ołtarz, stał ułożony z jasnych kamieni grób. Ukośne promienie słońca, wdzierające się przez prześwit w leśnym stropie splątanych konarów, padały akurat wprost na nieduży kopiec. Dawało to wrażenie, jakby znaleźli się w naturalnej świątyni, gdzie zamiast marmurowych ścian, prezbiterium osłaniały białe pnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.