29 grudnia 2013

Nowe posty, grudzień 2013

http://atyohi-rmoje.blogspot.com/
Atyohi Rmoje (Methrylis)

Radość nie trwała jednak długo. Zamiast specjalnego kodu, który sam opracował Dahi, na środku wyświetlił się dziwny napis. Jego wyjątkowość polegała na tym, że był zapisany w języku, z którym nigdy w życiu się nie spotkał. Przyszło mu do głowy, że albo był martwy, albo wymyślony, albo… nieistniejący. Uczucie uniesienia natychmiast uleciało z mężczyzny, pozostawiając gorzkie rozczarowanie, paraliżujący strach i wściekłość. Nie mógł uwierzyć, że tuż przed metą coś poszło nie tak! Rozgniewany przyjrzał się uważniej napisowi, który niespodziewanie zaczął rozrastać się po całym ekranie, już wkrótce zapełniając całą jego powierzchnię.

„Fyu ywhox m rmojud, pa apesmyjm J’dyuhr’. Fyu ywhox mu J’dyuhryo’, pa ghmilac’o ljmucbyu serzi jlu. Fyu ywhox m serzody: jo’ ghzupyuwc’u y cepy’o mopyxor’. Fyu ywhox m rmojud, pa mogc’oko dam’u pir’ mpik ryu’m’bo, pi xo’ efyuj’r’”


http://krzywe-odbicie.blogspot.com/
Krzywe odbicie (CriminalEye)

Chciał jeszcze coś dodać, ale w tym samym momencie w głowie mu zahuczało, a do świadomości przedostała się niepokojąca myśl: jeżeli ją teraz zwyzywa, odrzuci, uderzy, zostanie upadłym magiem. Rada i Speculum go wyklną, każą mu odejść jak najdalej. Nazwą go przebrzydłym demonem, który nigdy nie powinien był się urodzić.
Jeżeli tylko ją odtrąci, jeżeli nią pogardzi, to samo stanie się z nim...
Jeżeli tylko to zrobi...
– Matko! Mamo! Mamusiu!
Wybuchnął płaczem i rzucił się jej na szyję. Wreszcie ciężki puch opadł z jego ciała, wreszcie mógł poczuć wolność. Przytulił się mocno do jej cuchnącej piersi, a następnie, mimo że czuł niesamowite obrzydzenie po pocałunku, zaczął muskać wargami jej twarz i powtarzać:
– Kocham cię, mamo, och, kocham cię, kocham, kocham, jesteś najwspanialsza, tak bardzo bym chciał, abyś ze mną została... [...]
Spojrzał na jej twarz, jednak znów ujrzał tylko ciemną masę, z której wystawał zgniły język.
Nakrył go swoimi ustami, pewien, że właśnie został ocalony.
 


Całkiem zapomniał o złości na towarzysza, który zniknął mu z oczu. Ważne jest to, że go nie ma. Niech sobie poluje, na co chce, a on? Też musi się pożywić. Zdarzyła się idealna okazja. Właśnie zbliża się do lasu, jest sama, olśniewająco pachnie, na dodatek już go pobudziła ta wyraźna rana na dłoni z plamą krwi. Odruchowo polizał wargi. Jest coraz bliżej… Chyba ma wystarczająco dużo siły, by się przemienić? Dla takiej zdobyczy, jest gotów naruszyć zasady, a ten smarkacz i tak mu nic nie zrobi. Przynajmniej ma wytłumaczenie, gdyby towarzysz miał pretensję. Była już przedtem ranna i nie umiał się powstrzymać. Wskoczył na wyższą gałąź, cały czas obserwując dziewczynę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.