15 grudnia 2013

Nowe posty, grudzień 2013


-Parran, stary druhu! Jak dawno cię nie widziałem. Nie piszesz, nie pokazujesz się.
-Nie było interesów – zaśmiał się, ściskając jego rękę.
-A teraz? – Metachnyir uniósł brwi, zachęcając do podzielenia się wydarzeniami ostatnich dni. – Teraz są?
-Jak nie, jak tak. Coś tam dźwięczy po kieszeniach.
-To niech dźwięczy ciszej, dopóki nie przejdziemy w jakieś spokojniejsze miejsce.
Oprócz wszystkich swoich zalet, Metachnyir miał jeszcze jedno urocze zainteresowanie. Zbierał rzeczy, które znikały po wewnętrznej stronie miasta, a na których komuś bardzo tam zależało, po czym kulturalnie oddawał je właścicielom, skłonnym zapłacić czasem nawet dwa lub trzy razy tyle, ile wynosiła wartość owych przedmiotów.
A Parran, cóż, miał niewątpliwy talent do przypadkowego znajdowania takich rzeczy w czasie wypraw na drugą stronę rzeki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.