12 listopada 2013

Nowe posty, listopad 2013

http://orbis-my-first-work.blogspot.com/
Fragment edytowany przez nas z powodu długości

- Biegnę tam z jakimś typem, którego w życiu nie widziałam, na dodatek jest noc, a najgorsze jest to, że wszystko dzieje się tak jakby... w świecie rzeczywistym. Tak jak my teraz tu ze sobą rozmawiamy - wyrzuciła z siebie jednym tchem. Ponownie utkwiła wzrok w jego twarzy. Miała głęboką nadzieję, że nie zobaczy niedowierzania, ale gdyby jej ktoś opowiedział podobną historię, pewnie skomentowałaby ironicznym uśmiechem. On jednak przyglądał się jej i wiedział, że nie żartuje. Odchrząknął tylko i zamyślił się.
- No powiedz coś - nakazała nerwowo po dłuższej chwili milczenia.
- Jak często masz te sny? - zapytał całkiem poważnie. Nie spodziewała się do końca takiej reakcji.
- Co dzień lub dwa.
- Od jak dawna?
- Mniej więcej od tygodnia.
- No i co o tym myślisz?


http://roze-nocy.blogspot.com/
 Róże nocy (Inez)

Boże, to już zaraz.
Lili siedziała niespokojnie na kanapie w salonie, zerkając co chwila na mały zegarek, który nosiła na ręce. Już za kilka minut powinny pojawić się pierwsze czarujące.
Jeny, strasznie się tego boję.
- Jestem z tobą, nie martw się – usłyszała głos Kasandry.
- Ja też – dodała Vellie.
- Och, no tak, mam za sobą malutką wróżkę i kruka-albinosa przeciwko pięciu świeżym magom. Już czuję się bezpieczniejsza! – sarknęła ironicznie, wstając z kanapy i podchodząc do okienka.
Zamknęła na chwilę oczy, odetchnęła głęboko, rozwarła powieki i… zamarła.


http://agency-of-white-magicians.blogspot.com

– Szlag! – zaklęła pod nosem, gdy dostrzegła, że jej bariera lśni bladoniebieskim światłem. Szybko ją zdjęła i przeniosła się w inne miejsce. Tym razem nie wzywała tarczy. Usłyszała ciche kroki w pobliżu swojej kryjówki. Skoro mnie szuka, to znaczy, że moja moc jest ukryta, ucieszyła się w duchu. Starając się uspokoić oddech, czołgała się w stronę lasu. Tam będzie bezpieczniejsza.
– Bawisz się ze mną w chowanego? – usłyszała męski, ale dość wysoki głos. – Wyczuwam twój strach, to dość zabawne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.