4 listopada 2013

Nowe posty, listopad 2013

Czerwony Piach (Vessna)

Isteryd zastał Torisova z założonymi na piersi rękoma, wpatrującego się nieprzychylnym wzrokiem w Maenne. Chłopak jakby nic sobie z tego nie robiąc, po raz czwarty tego wieczoru układał jakąś dziwną konstrukcję z herbatników na środku jedynego w pomieszczeniu stolika.
-Zabieraj to – warknął Torisov, podnosząc gdzieś z kąta zwój grubego papieru.
-Słuchaj, Tori, daj chłopakowi ułożyć do końca. – Lotrikos siedział znudzony naprzeciwko najmłodszego członka drużyny. - Później zjemy ciastka i będziesz mógł powiedzieć, co ci po głowie chodzi.
-Dałem mu już trzy razy ułożyć ten cholerny domek. Wystarczy.
-To pałac królewski! – oburzył się Maenne, a Torisovowi przeszło przez myśl, że gdyby nie był facetem, z chęcią by się rozpłakał. A to że był, było jedyną pozytywną myślą wśród wszystkich, jakie krążyły dziś po jego głowie.


http://legenda-sennarille.blogspot.com/

Kiedy znowu spojrzał w korytarz, odkrył, że nie był już sam. Od razu cały się napiął, wpatrując się morderczo w stojącego kilkanaście metrów dalej cichego młodzieńca. Elliar dotknął palcami szyby, przyglądając się bezosobowym wzrokiem widokom. (...)
Wtedy Elliar obrócił głowę i popatrzył prosto na Ognistego, w sposób tak przeszywający, że normalnej osobie przebiegłoby po plecach stado ciarek. Zamiast tego zauważony odpowiedział na spojrzenie i panowie w upiornej ciszy, na tle kłębiących się coraz bliżej Sennarille chmur wpatrywali się w siebie uważnie. (...)
Po dłuższej chwili Elliar powoli spojrzał w jeden z korytarzy biegnący prostopadle do tego, w którym stali. Jego oczy wciąż nie wyrażały niczego konkretnego, ale wyraźnie skupiały się na czymś w oddali. Zerknął ponownie na Sinistre i wreszcie skinął nieznacznie głową, ledwie wysuwając brodę w stronę korytarza, jakby do czegoś demona namawiał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.