6 października 2013

Nowe posty, październik 2013

Krzywe odbicie (CriminalEye)

– Chciałam spróbować – szepnęła. – Mam już dość tych oczu.
Westchnął i ukucnął obok niej.
– Nie rozumiem, dlaczego są dla ciebie przekleństwem. Dzięki Lustru możesz widzieć.
– Dzięki Lustru – powtórzyła. – A tak naprawdę jestem ślepa.
– Jesteś niezwykła. – Te słowa zabrzmiały dla niej tak bajecznie, że miała ochotę pisnąć z radości. – Prawdopodobnie nikt nie potrafił na tyle zjednoczyć się ze swoim Sercem, aby zagnieździło się ono nie w Lustrze, ale w tej osobie. I to jeszcze w wieku niemowlęcym.
I właśnie przez to czuję się jak odludek, westchnęła w myślach, Yun, jeżeli byłabym normalna, może nie postrzegałbyś mnie jako kalekę, którą trzeba się opiekować, ale jako...
– I przez ten głupi wypad straciłaś coś cennego, Nea – powiedział cicho chłopak.
Coś cennego?



– Niezbyt komfortowa sytuacja – zauważyła wreszcie, nie wierząc, że naprawdę zaczęło ją peszyć to, iż nadal żyła.
– Niewygodnie ci? – spytał najzwyczajniej w świecie, co zupełnie zbiło Errie z tropu.
Potem przypomniała sobie, jak kiedyś zainteresował się, czy nie było jej zimno. Nabrała ostrożnie powietrza, otwierając trochę szerzej oczy. Coś wydawało się inaczej.
– Ściana jak ściana. Poradzę sobie – zapewniła cicho. – Chodziło mi… o ogół. Chyba chcesz mnie zabić – stwierdziła, zdumiewając się własną głupotą.
Elliar spojrzał na wbity między kamienie miecz, odsunął się trochę, ledwie cofnął o krok, wyjmując ostrze bez najmniejszego problemu. Przesunął palcem po klindze, jakby sprawdzał, czy jest cała, po czym przeniósł wzrok na nadal odrętwiałą Errie. Dziewczyna miała ochotę zachichotać nerwowo – cała sytuacja była przerażająco groteskowa.
Dostrzegła tylko błysk metalu, usłyszała cichy świst powietrza i odruchowo padła na kolana. Na głowę posypały się jej drobne kamyki, a ona zachłysnęła się oddechem, przyciskając dłonie do gardła. Gdyby nie kucnęła, to tutaj zostałoby wrażone ostrze.
Elliar ukląkł przed nią, dlatego przestała na moment oddychać, unosząc głowę na tyle, by spojrzeć mu w oczy. Niedowierzająco, z przerażeniem, z dezorientacją, bo nie wiedziała już, co ją zaraz czeka. Była przekonana, że to ostatnie chwile.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.