19 sierpnia 2013

Nowe posty, sierpień 2013


Wejście przez ogrody wydawało się najlepszym rozwiązaniem. Znał je doskonale i nie strzeżono ich tak pilnie. Wydawały się być najsłabszym punktem w umocnieniach. Mur nie był tu tak wysoki i mógł podjąć się próby wspinaczki. Jeśli miało mu się udać, to tylko w ten sposób. Stamtąd bez trudu dostanie się do wnętrza budowli. Może nawet uda mu się dotrzeć wystarczająco blisko do nowej namiestniczki, by z nią porozmawiać? [...]
Pokręcił się przy murze, czekając na moment, aż nie będzie nikogo w pobliżu. Na całe szczęście większości ludzi wolała być w centralnych partiach miasta, więc nie trwało to długo. Jeszcze raz rozejrzał się uważnie, sprawdzając, czy na pewno jest sam i wyciągnął z wewnętrznej kieszeni maleńkie, czarne nasiono. [...]
Lyadria się wścieknie. – Uśmiechnął się pod nosem. Mam ich używać w ostateczności. Dobrze, że zostało mi jeszcze kilka. Pewnie niechętnie dałaby mi kolejną garstkę.


Krzywe odbicie (CriminalEye)

Nagle podłoże osunęło się pod jej nogami, a ona sama poczuła, że leci. Ze strachem przycisnęła Laurelcorę mocniej i spojrzała w górę. Za wcześnie, za wcześnie, o wiele za wcześnie! Co się stało? Dlaczego pojawiła się przepaść? Och, tak nie powinno być!
Wtem, z niewiadomego powodu, zachciało jej się krzyczeć, przeraźliwie krzyczeć, jak najgłośniej, tak aby każdy mógł ją usłyszeć. Wszystkie członki poraził niewyobrażalny strach, a na czoło wystąpił pot. Nawet pajęczyna, zupełnie jakby niespodziewanie ożyła, z dziwnym zwierzęcym piskiem oderwała się od jej ciała i wzleciała w górę.
Nea spojrzała w dół i zauważyła, że zamiast Laurelcory dzierżyła w rękach rozbite, zakrwawione lustro. Ostre kawałki szkła darły jej skórę, wbijały się w mięśnie, przecinały żyły, a nawet i kości. Buzująca posoka wylewała się strumieniami z jej ciała i lgnęła ku przeźroczystej tafli, która jak wygłodniała wchłaniała każdą kroplę. Gdy lepka maź odsłoniła jeden odłamek, dziewczyna zobaczyła własną pobrudzoną, obitą, zagłodzoną, pożółkłą twarz, a także połamaną i wybrakowaną czaszkę. Pisnęła głośno, a zaraz po tym poczuła, że gruchnęła plecami o twarde podłoże.


Pakt z Diabłem (Evelyn Moore)

- Shawn - mówi nieznajomy, pochylając się nade mną. - Masz piękne imię, takie wyjątkowe. Ty sama jesteś wyjątkowa, a dzięki nam... - Milknie, jakby szukał odpowiednich słów. - Będziesz jedyna w swoim rodzaju.
Po tych słowach - jeszcze nim zdążę je przeanalizować - wbija igłę w moje ramię i wstrzykuje szkarłatną maź. Ból jest potworny. Nie mam na myśli ukłucia, ale tą dziwną ciecz. Pali mnie niczym ogień. Chcę wrzeszczeć, ale nie mogę, więc jedyną moją ucieczką jest płacz. Łzy spływają jedna po drugiej, kiedy ból promieniuje do każdej komórki mojego ciała. To tak jakby coś zaczęło palić twoje wnętrzności, kiedy ty żyjesz. I jeśli miałabym wybierać, to wybrałabym los bohaterki Martyrs - obdarcie ze skóry.
Mężczyzna jak na złość klepie mnie po obolałym ramieniu, mówiąc:
- Spokojnie, to dopiero początek.


Nić Ariadny (Juliet)

(...) Tylko jeden z nich się uśmiechnął, a jego oczy zabłyszczały i spojrzały na mnie tak, jakby chciały wypalić we mnie dziurę. Odwróciłam głowę, żeby popatrzeć na tego drugiego i sprawdzić jego reakcję, ale on jedynie zacisnął usta w cienką linię, zupełnie tak, jakby mu się to nie podobało, ale nie mógł temu zapobiec. Nie rozumiałam zachowania żadnego z nich ani ich zamiarów; po prostu nie rozumiałam, co wyprawiało się w tym śnie od samego początku. 
Po chwili poczułam się, jakbym zaczynała się palić. Trochę, jakbym znalazła się w piekle i paskudny diabeł wrzucił mnie do kotła pełnego gorącej lawy. Spróbowałam krzyknąć, bo to bolało i chciałam, żeby któryś z nich to powstrzymał, mimo że na to nie liczyłam, skoro obaj wyraźnie nie należeli do moich wielbicieli, ale nie wydobył się ze mnie żaden dźwięk. Płonęłam wciąż i wciąż, choć z zewnętrznej strony wyglądałam na okaz zdrowia, więc nie mogłam sama sobie pomóc. 
Nie mogłam zatrzymać faktu, że umierałam. (...)

9 komentarzy:

  1. Mam zaszczyt powiadomić Cię, że nominowałyśmy Cię do nagrody Liebster Blog Award. Więcej informacji u nas.
    ~Lucy & Rain

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznijmy od tego, że nie jestem na Barze jedyną autorką i nieco niezręcznie wypadła Wasza propozycja - żeby nie powiedzieć "niemiło".
      Za nominację serdecznie dziękuję, jednak muszę odmówić, gdyż jestem tutaj tylko po to, by katalogować blogi oraz pisać recenzje, artykuły, poradniki od czasu do czasu. Pytania niestety nie mają absolutnie żadnego związku z tym, co robię, więc cóż...

      Tak czy owak jeszcze raz dzięki ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Może po Internetach krążą wieści, żeś straszna beta, co krzyczy i bije ;P

      Usuń
    3. =< Tylko czasami, ej...
      Ale fajnie byłoby być suafną. Tylko potrzebuję gównoburz, ech :<

      Usuń
    4. Ale wiesz,siła plotki jest potężna, może ktoś przekręcił początkową treść i wyszłaś na ciocię Samo Zło? :P
      Ach, nie martw się, będziesz jeszcze suafna.

      Usuń
  2. Kiedy planujecie wrzucić recenzję czegoś? Z chęcią przeczytałabym recenzję od Nerki :) Jest jakiś postęp, czy na razie muszę uzbroić się w cierpliwość? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 3/4 recenzji filmowej, ale wrzucać tak jedną po drugiej, żeby potem blog pustkami świecił... gżeh xD Po następnych "nowych postach" wstawię, żeby nic mi jej nie przykryło, mwahahah. A Kiszka to nie wiem, kiedy coś napisia.

      Usuń
    2. Ja obejrzałam jeden głupi film i się przymierzam do recenzji jak pies do jeża. Martwi mnie, że w takich formach pisemnych jestem mało oficjalno-profesjonalna... a to są w końcu Internety xD

      Usuń

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.