21 lipca 2013

Nowe posty, lipiec 2013


Leah nie wiedziała co zrobić. Z trudem próbowała zapanować nad wirującymi bez celu myślami. Tylko dzięki temu, w końcu zdołała się skupić i zauważyła coś niezwykłego, czego nigdy wcześniej nie widziała. W ciemnej aurze króla, widać było obrzydliwe przebłyski w kolorze brudnej zieleni. Zdawały się wbijać w te partie ciała mężczyzny, za które on gwałtownymi ruchami się łapał. Największe skupisko zielonego koloru znajdowało się tuż przy sercu Guardada. Leah czuła jak pod jej dłońmi, klatka piersiowa władcy zaczyna się coraz wolniej unosić. Przerażona postanowiła zrobić jedyne, co w takiej sytuacji mogła uczynić wnuczka Mistrza Czarnej Magii.


http://www.war-of-dragons.blogspot.com/
Wojna smoków (Sen Chu)

Są różne rodzaje strachu, odpowiedziała powoli, starannie ważąc słowa, by zwierzę mogło ją zrozumieć. To nie jest strach o własne życie, to jest strach przed konsekwencjami mojej dzisiejszej eskapady do lasu. Opiekunka zamku, w którym mieszkam, nie należy do osób wyrozumiałych.
Wyrozumiałych? A co to znaczy?
Althea westchnęła zrezygnowana, dostrzegając w oddali zarys kutej bramy.
Rozumiejących powody, dla których zrobiło się konkretną rzecz tak, a nie inaczej.
Ale nie zrobiłaś przecież nic złego.
Ona tego nie zrozumie.
Althea szybko pojęła, że posiadanie smoka wiązało się z wieloma konsekwencjami, a zwłaszcza posiadanie młodego smoka, który miał po raz pierwszy w życiu do czynienia z człowiekiem. Nie rozumiał wielu słów, jakich ludzie używali na co dzień, nie pojmował systemu myślenia istot dwunożnych i rozumował zupełnie innymi kategoriami.
Czasami umysł Nocnej Furii przesyłał jej obrazy, które widziała w głowie, ale nie miały one dla Althei żadnego głębszego sensu. Najczęściej widziała swoją twarz, a przy tych obrazach towarzyszyło jeszcze uczucie radości oraz miłości, co lekko onieśmielało dziewczynę. Pojawiało się też bezkresne niebo ze ścianą lasu pod skrzydłami, a także mięso jelenia i stara jama nad strumieniem, którą smoczyca sobie wykopała, by ukrywać się przed innymi drapieżnikami oraz niesprzyjającą pogodą. Dzięki temu Althea bardzo łatwo rozgryzła, że porozumiewanie ze smoczycą nigdy nie będzie wyglądać tak jak zwykła rozmowa pomiędzy ludźmi.
Będzie o wiele trudniejsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Barmanki upominają, aby nie śmiecić (tj. nie zostawiać spamu), ponieważ ciągłe latanie z miotłą i mopem jest męczące.